Created with Sketch.

Dług z poręczenia

Klient zajmujący wysokie stanowisko menadżerskie w spółce stał się – na prośbę jej wspólników – poręczycielem jej zobowiązań. Klient był w tamtym momencie przekonany o tym, że udzielenie poręczenia spółce jest czystą formalnością. Zgodził się więc na poręczenie kilku zobowiązań. W niedługim jednak czasie wspólnicy spółki rozpoczęli defraudację środków spółki.

Przypadek:

Poręczyciel


Zadłużenie

3.230.000,00 złotych

Rezultat

Ogłoszenie upadłości konsumenckiej


Problem

Klient zajmujący wysokie stanowisko menadżerskie w spółce stał się – na prośbę jej wspólników – poręczycielem jej zobowiązań. W momencie udzielania poręczenia Klient był przekonany o dobrych zamiarach wspólników, których znał osobiście wiele lat. Co więcej, Klient miał dostęp do spółki, z której wynikało, że w momencie zaciągania zobowiązań była ona w bardzo dobrej kondycji finansowej, a co więcej zaciągane zobowiązania nigdy nie przekraczały wartości majątku spółki. Klient zdawał sobie sprawę, że w sytuacji odmowy udzielenia poręczenia za spółkę, wspólnicy mogą go zwolnić – to zresztą Klientowi znacząco sugerowali.

Klient miał w tamtym momencie na utrzymaniu całą swoją rodzinę, więc ryzyko utraty pracy było dla Klienta zbyt dotkliwe. Jak się później okazało prośba wspólników o udzielenie przez Klienta poręczenia była podyktowana chęcią „przeniesienia” odpowiedzialności na inną osobę, spoza kręgu nieuczciwych wspólników, którzy w tamtym czasie działali w porozumieniu.

W tamtym momencie wspólnicy zapewniali Klienta, że kwestia poręczenia za dług spółki wynika zobowiązujących regulaminów banku. Klient był w tamtym momencie przekonany o tym, że udzielenie poręczenia spółce jest czystą formalnością. Zgodził się więc na poręczenie kilku zobowiązań. W niedługim jednak czasie wspólnicy spółki rozpoczęli defraudację środków spółki. Klient miał co do tego pewne podejrzenia w momencie kiedy spółka nie wypłaciła mu należnego wynagrodzenia tłumacząc swoje opóźnienie w płatności zaległościami w płaceniu faktur przez kontrahentów spółki. Wierzyciele spółki niezainteresowani tłumaczeniami wspólników zaczęli inicjować liczne postępowania sądowe, a następnie egzekucyjne z majątku spółki. Szybko okazało się jednak, że egzekucja z majątku spółki pozostaje bezskuteczna. Majątek spółki trafił bowiem w ręce jej wspólników oraz osób powiązanych ze wspólnikami.

Wierzyciele zaczęli uzyskiwać tytuły wykonawcze również przeciwko Klientowi jako poręczycielowi. Przeciwko Klientowi zostało jednocześnie wszczętych kilka postępowań egzekucyjnych. W ten sposób Klient wpadł w spiralę zadłużenia wywołaną poprzez nieuczciwe działania wspólników spółki. Klient odpowiadał bowiem za cudzy dług – za dług spółki. Egzekucja prowadzona przeciwko Klientowi spowodowała, że utracił on całkowicie możliwość regulowania również wszelkich swoich zobowiązań, takich jak rata kredytu za swoje mieszkanie, podstawowe opłaty za mieszkanie, czy opłaty na edukację dzieci. Egzekucja na podstawie tytułów wykonawczych wynikających z odpowiedzialności za cudze długi spowodowała całkowitą niewypłacalność Klienta.

Łączna wartość wszystkich wierzytelności przysługujących wierzycielom przeciwko Spółce, a zarazem przeciwko Klientowi, wynosiła około 3.230.000,00 złotych.

Rozwiązanie

W przypadku niewykonania zobowiązań przez dłużnika za zobowiązania odpowiada poręczyciel. Wierzyciele mają więc prawo domagać się spełnienia świadczenia przez poręczyciela. Klient jako poręczyciel, wobec braku regulowania długów przez spółkę, stał się dłużnikiem takim jak spółka.

Po przeanalizowaniu dokumentów dostarczonych przez Klienta, kancelaria przygotowała wniosek o ogłoszenie jego upadłości jako osoby fizycznej nie prowadzącej działalności gospodarczej.
Po rozpoznaniu sprawy na rozprawie, sąd postanowił o ogłoszeniu upadłości Klienta. Nie było przy tym wątpliwości, że Klient w momencie udzielania poręczenia dołożył należytej staranności, w tym dokonał analizy sytuacji finansowej spółki oceniając ją jako bardzo dobrą.

Sąd dał wiarę, że Klient stał się niewypłacalny na skutek nieuczciwych działań wspólników spółki oraz członków zarządu sprawujących zarząd w spółce po złożeniu rezygnacji przez Klienta. Sąd zwrócił przy tym uwagę, że w działaniu Klienta polegającym na zawarciu umowy poręczenia za zobowiązania spółki nie sposób dopatrzeć się powstania niewypłacalności Klienta z jego winy albo na skutek jego rażącej niedbałości.
Nie ulegało wątpliwości, że w sprawie miały zastosowanie również przesłanki słusznościowe.

Created with Sketch. Wróć do listy
Kontakt